|oczami Melannie|
Jeszcze nie powiedziałam Harryemu jaka jest moja decyzja. Sama nie wiedziałam, co mam zrobić. Ale postanowiłam dziś mu powiedzieć. Po długim namyśle już wiem. Wiem, co mu odpowiem.- Gdzie Harry? - zapytałam, przechodząc przez salon na parterze.
- U siebie w pokoju - odpowiedział mi Justin. - A coś się stało?
- Nie, nic się nie stało. Po prostu chciałam z nim pogadać - uśmiechnęłam się.
A o czym chciałaś z nim pogadać? - zaciekawił się Zayn. - Bo może mógłbym odpowiedzieć na twoje pytanie, jeśli masz jakieś do niego.
- Nie sądzę :)) Uważam, że powinnam o tym porozmawiać z Harrym.
Chłopak tylko posmutniał i patrzył na mnie swoimi czekoladowymi oczami. Ja tylko delikatnie się uśmiechnęłam i pobiegłam na górę. Zapukałam do drzwi sypialni Stylesa, a po krótkim "proszę" weszłam. Zamknęłam za sobą drzwi i spojrzałam na Loczka, który patrzył na mnie z uśmiechem. Odwzajemniłam gest i mocno się do niego przytuliłam.
- Kocham Cię, Harry - szepnęłam mu na ucho.
- Czyli to znaczy, że będziesz moją dziewczyną? - zapytał z nadzieją.
- Tak, głuptasie!
- Kocham Cię.Chłopak powoli przybliżył się do mnie i złożył delikatny pocałunek na moich ustach. Nie przerywałam tej chwili, w końcu od tej pory to mój chłopak, niech mnie całuje.
- Chodźmy powiedzieć reszcie - poprosił.
- Zaczekajmy z tym jeszcze.
- Co? Czemu?
- Chcę zobaczyć, czy się domyślą sami :))
- No dobra, możemy zaczekać.
(Pół roku później)
Chłopcy dalej się nie domyślają, że chodzę ze Stylesem. Zayn jest z tą swoją Perrie, a ja mam Harryego. No i wszyscy zadowoleni. Tylko, że w końcu musimy powiedzieć im o naszym związku.
- Kiedy im powiemy? - zapytał Loczek, gdy leżeliśmy na podłodze, wpatrując się w sufit.
- Nie wiem - przyznałam. - Szczerze to trochę się boję im powiedzieć.
- Dlaczego? O.o
- Boję się ich reakcji. A co, jeśli źle to przyjmą?
- Nie martw się, dobrze to przyjmą. Ale oczywiście nie powiemy im, dopóki ty nie będziesz gotowa na to wyznanie :))
- Dzięki, że mnie rozumiesz ^^
- Nie dziękuj, przecież jestem twoim chłopakiem, zrozumiem cię zawsze :))
(Tydzień później)
- Kocham Cię - szepnął mi Harry, gdy leżeliśmy już obok siebie.
- Ja cię też - odszepnęłam z uśmiechem.
- A pojedziesz z nami na tą trasę?
- No pewnie, że pojadę. Jakżebym mogła nie pojechać?
- No nie wiem, może nie chcesz.
- Chcę, Skarbie.
- Ej, ludzie!! Wstawać, bo się spóźnimy na samolot!! - krzyknął Louis zza drzwi pokoju.
- O cholera! - skomentował Harry.
Szybko się ubraliśmy i wyszliśmy z pokoju. Ja poszłam do siebie. Justyna z Agatą spały, więc po cichu napisałam do nich liścik, który zostawiłam na biurku, wzięłam walizkę i zeszłam na dół.
-----------------------------------
Hej :))
Wiem, niektórzy z Was mają mnie ochotę za to udusić :P Ale co mi tam. Raz się żyje, no nie? A jak się podobała zapowiedź? :)) Mam nadzieję, że opowiadanie się podoba. Następny rozdział jak będzie chociaż 1 komentarz - taki mały szantażyk xD
Kocham Was Directioners,
Mrs.Horan
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz