Translate

8/05/2013

17

|oczami Melannie|

+18

Miałam dziś nocowac u Justyny i Agaty, które razem z resztą przeniosły się do innego domu i mnie zapraszały, ale nagle poczułam się bardzo źle i wróciłam do domu. Miało w nim nikogo nie byc - Zayn miał nocowac u Perrie, Niall u jakiegoś kolegi, Louis u Eleanor, Liam u Danielle, a Harry? Harry dziecmi u jakiegoś swojego kolegi.
Po cichu przekręciłam klucz w drzwiach i weszłam do środka. Nawet nie zapalając światła położyłam torebkę na kanapie w salonie i ruszyłam po schodach do góry, do sypialni mojej i Harryego. Otworzyłam drzwi, ale zaraz chciałam je zamknąc. Jednak nie zdążyłam, bo zauważył mnie Harry.
- Melannie, skarbie, ja ci to wszystko wytłumaczę - zaczął.
- Harry, co ty mi chcesz tłumaczyc?! - prawie krzyknęłam. - Tu nie ma co tłumaczyc. Jesteś gejem!
- Nie jestem!
- Owszem, jesteś! Gdybyś nim nie był, nie widziałabym cię teraz w łóżku z chłopakiem!
**********
- Będzie musiała zostac do dnia, w którym miała się urodzic - oznajmiła pielęgniarka.
- Czyli jeszcze prawie pięc miesięcy - skomentowałam.
- Tak. Czy pani chce zostac z córką, czy będzie pani ją odwiedzac od czasu do czasu?
- Będę przyjeżdżac. Muszę pracowac.


*Trzy miesiące później*

Staliśmy pośrodku pokoju, całując się. Nie były to zwykłe pocałunki - były strasznie gwałtowne i namiętne. Do momentu w zupełności wystarczała nam sytuacja, która miała miejsce, lecz w pewnej chwili naszła mnie ochota na o wiele więcej. Zarzuciłam mężczyźnie ręce na szyję i szybko wskoczyłam na niego, oplatając go nogami. W tym samym momencie poczułam ogromny ból wymieszany z przyjemnością.
- Sama się nabiłaś - zaśmiał się mężczyzna.
- Ja wiem - uśmiechnęłam się.
Zaczęłam poruszac się w górę i w dół, a on powoli zdjął ostatnią częśc mojej garderoby - biustonosz. Rzucił go na podłogę, a mnie na łóżko. Powoli wszedł we mnie i zaczął się poruszac - na początku powoli, ale później przyspieszał coraz bardziej...

*Dwa dni później*

- Melannie - zaczął rozmowę Styles, gdy byliśmy sami w kuchni.
- Co chcesz? - zapytałam obojętnie.
- Dotarł do mnie filmik, na którym...na którym jesteś w łóżku z jakimś facetem. Był on jakieś dziesięc, może piętnaście lat starszy od ciebie.
- I co z tego?
- I to z tego, że chcę wiedziec, czemu z nim spałaś.
- A co cię to obchodzi?
- Melannie, powiedz mi, proszę. Czemu to zrobiłaś?
- Bo potrzebowałam pieniędzy, jasne?
- Mogłaś poprosic mnie o nie.
- Od ciebie nic nie chcę, pedale.
- Oj, no, przestań. Już ci mówiłem, że nie jestem gejem. Uwierz mi, proszę. Daj mi ostatnią szansę.
- Nie. To właśnie ty doprowadziłeś mnie do tego stanu, że zaczęłam sypiac z mężczyznami, których nawet nie znam! Tak, ty!
- Ale, Melannie, ja nie chciałem, naprawdę. To był tylko głupi zakład, byliśmy oboje pijani. Proszę, daj mi ostatnią szansę.
- Ostatnią. Ale nie myśl sobie, że po tym wszystkim się z tobą prześpię.