Translate

2/06/2013

1

"Dobra, spokojnie, Melannie - mówiłam sobie w duchu. - Tylko poznasz swojego brata... i prawdziwego ojca. To nic takiego".
- Melannie - odezwała się nagle ciocia Basia. - Jesteśmy na miejscu.
Spojrzałam w stronę budynku, przy którym się zatrzymałyśmy i po prostu szczena mi opadła. Nie mogłam uwierzyć w to, co widzę.
- Tak, wchodzimy tu - uśmiechnęła się ciocia i wysiadła z samochodu.
Zrobiłam to samo. Po chwili stałyśmy tuż przed sceną, na której zaraz pojawili się... One Direction i Justin Bieber! Myślałam, że zaraz zemdleję. Chłopcy zaczęli śpiewać, a później wszyscy zeszli ze sceny, a pośrodku został tylko Niall...
- Kochane Beliebers i Directioners - powiedział do mikrofonu. - Chciałem zaprosić jedną z was na scenę. Ale nie wiem, którą. Więc wybieram... dziewczynę w bluzce w paski - wskazał na mnie.
- Leć mała - uśmiechnęła się do mnie ciocia.
Po chwili dwaj ochroniarze zaprowadzili mnie na scenę i ustawili pośrodku niej. Niall uśmiechnął się do mnie nieśmiało i zaczął śpiewać:

(C'mon c'mon)
The one that i came with she had to go
But you look amazing
Standing alone
(So c’mon c’mon)
Move a little closer now
(C’mon c’mon)
Either way you’re walkin’ out
(C’mon c’mon)
Show me what you’re all about
Yeah
I’ve been watchin you all night
There’s somethin’ in your eyes
Say c’mon c’mon
And dance with me baby
Yeah
The music is so loud
I wanna be yours now
So c’mon c’mon
And dance with me baby
The one that I came with
Didn’t know how to move
The way that you let your hair down
I can tell that you do
(So c’mon c’mon)
Move a little closer now
(C’mon c’mon)
Either way you’re walkin’ out
(C’mon c’mon)
Show me what you’re all about
Yeah
I’ve been watchin you all night
There’s somethin’ in your eyes
Say c’mon c’mon
And dance with me baby
Yeah
The music is so loud
I wanna be yours now
So c’mon c’mon
And dance with me baby
Every step I take
I’m feelin’ more and more
She’s callin’ out,
She’s a lucky girl
My heart is racin’
She’s turnin’ around
I reach for her hand
And I say
Hey
I’ve been watchin you all night
There’s somethin’ in your eyes
Say c’mon c’mon
And dance with me baby
Yeah
The music is so loud
I wanna be yours now
So c’mon c’mon
And dance with me baby
C’mon c’mon
C’mon c’mon
C’mon c’mon
And dance with me baby

Och, to było takie piękne. Jak on na mnie patrzył i jak śpiewał. Uwielbiam ten jego głos. Taki cudowny. Zaraz, nie mogę się rozmarzyć. Teraz nie czas na to. Zaczęłam wzrokiem szukać cioci Basi. Gdzie ona jest?! Zniknęła! Oby nic jej nie było.
- Chodź za kulisy - szepnął do mnie Niall i zeszliśmy ze sceny.
- Ciocia - odetchnęłam z ulgą. - Myślałam, że coś ci się stało.
- Nic mi nie jest, kochanie - uśmiechnęła się do mnie. - Chciałam ci kogoś przedstawić. To jest Justin, twój brat - wskazała na Biebera. - A chłopaków już znasz.
- Nie do końca.
- Jak to nie? Przecież jak przyjeżdżaliście do Londynu z mamą i Darkiem, biegałaś z nimi po placu jak oszalała.
- Serio?
- Ach tak. Zapomniałam. Przecież minęło już prawie dziesięć lat od waszego ostatniego wyjazdu. Ale przynajmniej poznałaś prawdziwego brata.
- Zaraz, czekaj. Ty powiedziałaś, że Bieber to mój brat?
- No, powiedziałam tak.
- Ciociu, nie rób sobie ze mnie jaj.
- Ona nie żartuje - wtrącił Justin. - Jestem twoim bratem. A twój i mój tata już tu idzie - wskazał za mnie.
- Cześć Basiu - przywitał się mężczyzna. - Cześć Melannie.
- Dzień dobry - powiedziałam niepewnie.
- Jakie dzień dobry? Przecież jestem twoim tatą. Mów mi "tato".
- Dobrze...tato.
- Hej, Melannie - podszedł do mnie Harry. - Masz jakieś plany na jutrzejszy wieczór?
- Właściwie to... - chciałam odpowiedzieć, ale ciocia mi przerwała:
- Melannie nie ma żadnych planów na dzisiaj.
- To świetnie się składa. Czy... poszłabyś ze mną na kolację?
- Pewnie, że pójdzie.
- W takim razie wpadnę po ciebie jutro o ósmej - cały czas mówił do mnie.
- To my już może pójdziemy, nie chcemy przeszkadzać, prawda ciociu? - to było bardziej stwierdzenie niż odpowiedź.
- Tak, racja - powiedziała ciocia. - Wpadniemy jutro z rana. Pa.
Wyszłyśmy z sali koncertowej, a gdy wsiadłyśmy do samochodu, zaczęłam się drzeć:
- Czyś ty oszalała? Przecież ja go nie kocham, nie umówię się z nim. Ciociu, są wakacje, chcę je spędzić z przyjaciółmi.
- I spędzisz z przyjaciółmi - powiedziała spokojnie. - Za dwa dni jesteś wolna.
- Nie. Ja miałam plany na jutro. Mieliśmy jechać na koncert Little Mix. Dawid zapłacił mi za bilet. Odwołaj tą kolację. W ogóle, co ty sobie myślisz? Że Dawid mnie puści na kolację z jakimś innym?
- Przecież i tak podkochujesz się w Niallu.
- Nie podkochuję się w nim. Po prostu go lubię.
- Dobra, tak się teraz mówi. Kiedy jest ten twój koncert.
- Jutro o dwudziestej.
- A o której się kończy?
- Nie wiem, późno.
Resztę drogi do domu milczałyśmy. Nie chciałam wszczynać kolejnej awantury. Gdy tylko weszłyśmy do budynku, wzięłam szybki prysznic, wskoczyłam do mięciutkiego łóżka i niemalże od razu zasnęłam.


------------------------------
Heyy, i jak się podoba?
Długo się nad tym męczyłam, ale, według mnie, było warto.
Następny jeśli będzie bliżej nieokreślona liczba komentarzy.
Papatki ;* /Mrs.Horan

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz